Archiwa tagu: Westerplatte

Wycieczka na Westerplatte!

Cześć.

Długo nie wyjeżdżałem na rower z powodu małej ilości wolnego w pracy. Żeby gdzieś pojechać trzeba mieć 2 dni pod rząd. Niestety dopiero teraz mam te dni, które oczywiście wykorzystałem na wyjazd.

Plan był oczywisty. Już dawno nie wyjechałem na długą wycieczkę żeby coś pozwiedzać jak to bywało w zeszłe wakacje. Postanowiłem udać się w rejon, który jest ważny historycznie dla Polski. Na Westerplatte.

Niby nic trudnego ale wjazd rowerem to coś ekstremalnego. Niby rowerem nigdzie nie da się wjechać ale przecież rowerem nie jeździ się bez celu. Do zwykłego kamienia z byle jakim napisem, byleby mieć cel, wsiąść na dwa kółka i ruszyć.

Wyjechałem o 5 rano. Przerwy na sen było tylko 5 godzin. Niby mało ale dla takiej determinacji to nic trudnego. W telewizji zapowiadali burzę, której oczywiście nie było.

Z mojej miejscowości udałem się pociągiem na lotnisko. Tam, ścieżką rowerową pojechałem w stronę centrum. Potem na Wrzeszcz. Odbiłem na prawo na Główny. Dokładna analiza mapy będzie wraz z powstającym filmem. Nie mogło go zabraknąć.

Bardzo podoba mi się komunikacyjne połączenie za pomocą ścieżki lotniska z centrum miasta. Nie musisz się o nic martwić i jedziesz jak droga cię prowadzi i wiesz, że dotarcie do celu jest pewne.

Jadąc, po drodze mijałem mnóstwo zabytków, starych kościołów. Stare uliczki robiły na prawdę wielkie wrażenie. W Gdańsku do Westerplatte dojechałem ścieżką rowerową, co pozytywnie mnie zaskoczyło.

Będąc na miejscu odkryłem muzeum w plenerze, zrobiłem zdjęcie z pomnikiem, wjechałem na samą górę i przejechałem się po miejscowym parku.

Bardzo pozytywnie wspominam wczorajszy wyjazd po długim czasie. Mam ogromny sentyment do jazdy rowerem po mieście. W dzień pracujący miałem wrażenie, że jadę w sobotę. Tylu było rowerzystów.

Moda na rower robi się coraz większa. Nawet w swojej okolicy zauważam ich coraz więcej. Więcej ludzi biega, uprawia jakikolwiek sport.

Chyba że… byli oni wszyscy wcześniej ale ja ich nie dostrzegłem.

„Pomimo pracy każdy ma jakąś chwilę na to, co lubi. Jeśli  nie znajduję jej to znaczy, że w ogóle tego nie lubi ”

Film z wyjazdu myślę, że będzie w tym tygodniu. Pierw muszę nadrobić zaległości i wstawić poprzedni film.

Pozdrawiam.